czwartek, 4 kwietnia 2013

Malaga 0:0 BVB

Dnia 03.04.2013 Malaga na swoim stadionie podejmowała Borussię Dortmund, jak widać mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Uważam, że nie było źle, ale niestety wyglądało to jak w tamtym sezonie. Wiele sytuacji, a bramki żadnej. Gdy Borussen grali piłką było dobrze, no poza tymi strzałami na bramkę.
Mario miał przynajmniej 2 100% sytuacje, za każdym razem strzał w bramkarza, za trzecim razem obok bramki. Marco również raz wprost w bramkarza, z tego co pamiętam Lewy też. Schieber wymarzył sobie chyba piękny strzał, a poleciało kilka metrów nad bramką. Bramki zaczarowane? Nie uważam, żeby bramkarz Malagi bronił jakoś świetnie, więc chyba tak. Za to Roman według mnie bronił świetnie i uważam, ze zasługuje na zawodnika meczu, a najgorszy? Chyba Mario Goetze.

Mario - więc pomijając te strzały nadal gra jakoś egoistycznie i do tego jakby jakiś zmęczony. Może młody organizm jest tego przyczyną, ale co jest przyczyną egoistycznej gry? Lepiej żeby nie było to gwiazdorstwo i szybko się to skończyło.Oby wrócił dawny Goetze, bo tym razem jak sam się przyznał mecz kompletnie mu nie wyszedł i zasłużył na najgorszego zawodnika, jednak na jakiejś stronie najgorszym wybrany został Lewy. Dlaczego? Nie wiem, jak dla mnie to on się starał.
Co do tych strzałów Mario - ktoś na forum napisał, że to "szczanie" po kątach stadionu się na nim zemściło. Zastanawiało mnie o co chodzi. Teraz już wiem.... http://www.youtube.com/watch?v=QqSwuIjS0MI
Roman - jestem pod wrażeniem jego wczorajszej obrony i jak najbardziej jestem za tym, by w lidze puszczać mu hymn LM.
Kevin - nic nie wniósł do ataku, bez Kuby to nie to samo, skrzydło bez niego w zasadzie nie istnieje.
Ilkay - wiele osób mówi, że on również grał źle, może brakowało ryzyka, ale ogólnie grał dobrze.
Felipe - jak dla mnie nie było źle.
Neven - podobało mi się jak odebrał piłkę przeciwnikowi, ogólnie na plus.
Łukasz - w obronie naprawdę dobrze sobie radził, jednak tym razem albo coś mi umknęło, albo rzeczywiście w ataku go nie widziałam tak jak zwykle.
Obrona całej drużyny na plus.
Atak z resztą też, ale brak odpowiedniego wykończenia akcji.
Do reszty większych zastrzeżeń czy pochwał nie mam. Tak jakby nie istnieli.
Nie rozumiem jeszcze zmian Kloppa. Po co Schieber za Reusa? Każdy wie, że Julian nic nie ugra. Sahin powinien był zagrać.  

Wiadomo, każdy chciał wygrać ten mecz. Wyszło jak wyszło, liczę, że SIP i kibice pomogą BVB i na ćwierćfinale się nie skończy. Jeżeli Borussen będą grać tak jak wczoraj + nasi kibice to powinniśmy wygrać. Trzeba szybko strzelić pierwszą bramkę, a później z górki. Trzeba pamiętać, że remis Maladze wystarczy.

Uważam, że w meczu z Augsburgiem powinno odpocząć paru piłkarzy. Posadzić Marco, Mario, Łukasza i może jeszcze kogoś, niech odpoczną na LM i wtedy zagrają lepiej.

Plusem jest to, że Borussia to jedyny niepokonany zespół w Lidze Mistrzów :)

Ps. W prawie każdym poście ich krytykuję, prawda? Nie zrozumcie mnie źle, w ich grze zawsze widzę jakieś pozytywy. BVB kocham nad życie i nie śmiałabym ich obrażać czy coś. Po prostu opisuję jak naprawdę wyglądał mecz.
I nie, nie uwzięłam się na Mario. Ci co mnie znają wiedzą, jak go wielbię i mimo jego ostatniego gwiazdorzenia zawsze będzie dla mnie wspaniałym piłkarzem. I będę się modlić, by się ogarnął i grał tak jak jesienią.
A i niektóre zdania mogą przeczyć poprzednim, ale właśnie tak wyglądała gra BVB i mimo tych niepowodzeń mecz był naprawdę dobry dla mnie jako kibica BVB. Może neutralny widz znudziłby się taką grą i w szczególnie drugiej połowie wyłączył TV, ale nie kibic.

Dziękuję i przepraszam za to masło maślane.